Rozmawiałam ostatnio ze znajomymi o obecnej sytuacji. Jeden z nich musiał zamknąć biznes z powodu obostrzeń. Tak po prostu z dnia na dzień. Inni się boją – choroby, utraty pracy, obniżenia pensji, konieczności opieki nad dzieckiem, a co za tym idzie – rezygnacji z pracy. I nikt nie wie, co będzie.
To jeden z niewielu pewników – nie wiadomo co będzie – i to nie w perspektywie miesiąca, ale wręcz tygodnia czy kilku kolejnych dni.
To nie wypali na dłuższą metę
Przecież każdy ma jakieś zobowiązania – kredyty, płatności, czynsze – więc taka niepewność jutra przekłada się na rosnący niepokój, agresję. Wiele osób szuka sobie “kozła ofiarnego”, na którym mogą się wyżyć.
W ostatnich dniach kilkukrotnie byłam świadkiem kłótni i afer w sklepach, a nawet na ulicach. Trudno się dziwić. Jesteśmy zdenerwowani, więc działamy jak bomba z opóźnionym zapłonem. Wystarczy jednak iskra i bum – eksplozja. Jeszcze chwilę i zakupy będą wyglądały tak:

Naprawdę tego chcemy? Prawda jest taka, że jakiekolwiek elementarne bezpieczeństwo finansowe by się przydało, nawet w najcięższych czasach. I różni ludzie różnie sobie go zapewniają.
Totolotek czy…jednak jest inna opcja?
Moi znajomi grają w totolotka. Tym intensywniej, im bardziej niepewna jest sytuacja. Liczą na dużą wygraną lub super pensję przez 20 lat.
Inni na gwałt szukają dodatkowych zleceń i pracują bardziej wydajnie, jednak rynek jest dość brutalny. Obostrzenia i niepewność oznacza dla firm brak zleceń, a nawet ewentualne zwolnienia. Te najsilniejsze po prostu przeczekają, inne będą redukować wydatki.
Dla mnie takim bezpieczeństwem na ten moment jest udział w promocjach bankowych. Kiedy powiedziałam o tym znajomym, stwierdzili: “No coś Ty! To nie jest zabawa na trudne czasy”.
Serio? Ty też myślisz, że promocje bankowe trzeba odłożyć na spokojniejsze czasy, o ile one nastaną?
Pewnik w niepewnych czasach
Pozwól więc, że pokażę Ci, dlaczego w tych niepewnych czasach udział w promocjach to dla mnie jeden z niewielu pewników. Jeśli mam być z Tobą szczera, to Robert bardzo długo namawiał mnie do udziału w jakiejś promocji. “Co Ci szkodzi? Spróbuj”.

Spróbowałam. I powiem Ci szczerze, że to naprawdę przyjemne, kiedy dostajesz od banku powiadomienie, że konto zostało zasilone kwotą 100, 200, 150 zł. Tak się zaczęło. Wzięłam udział w jednej, drugiej, trzeciej promocji. W czasie wiosennego lockdownu te premie z promocji były naprawdę przydatne!
Osobiście uważam, że na ten czas premie z promocji to jedne z niewielu pewnych wpływów, które otrzymasz na konto (no chyba że handlujesz maseczkami…chociaż w sumie…wszyscy się już zaopatrzyli, a niektórzy noszą jedną i tę samą od kwietnia). Czemu tak myślę?
- Zauważyłam, że w czasie pandemii promocje mają zdecydowanie łatwiejsze do spełnienia warunki.
W większości przypadków to kilka przelewów na dowolną kwotę, kilka płatności kartą na dowolną kwotę czy wpływ na konto. Naprawdę, nawet moja nieogarnięta natura daje sobie z tym radę 🙂
- wypłata premii jest zagwarantowana przez bank regulaminem.
Nie ma takiej opcji, żeby bank stwierdził “jest lockdown, nie wypłacamy”. Uwierz mi, banki jeśli zbankrutują, to jako ostatnie elementy gospodarki. Więc nawet jeśli obawiasz się, że jakimś cudem nie dostaniesz premii – nie masz powodów. Dostaniesz – na bank!
- nie musisz szukać zleceń czy dodatkowej pracy
W czasie pandemii bardzo trudno o dodatkową pracę. Szukają jej ludzie, którzy właśnie stracili pracę (pomyśl o branży fitness, która właśnie zwalnia lub redukuje etaty – w sumie 100 tysięcy ludzi), studenci, wszyscy, którzy mają obniżone wynagrodzenie. Ciężko coś złapać.
Biorąc udział w promocji bankowej nie musisz przechodzić przez proces rekrutacji, nie musisz siebie sprzedawać. Wystarczy najczęściej 10-15 minut w sumie, żeby spełnić wszystkie warunki.
- dostajesz świetną stawkę “godzinową”
Za te 10-15 minut “pracy” dostaniesz najmniej 150 zł (nie przypominam sobie promocji z niższą premią). To tak, jakbyś dostał 600 zł na godzinę. Na rękę!! W najgorszym wypadku. I co? Dalej mało?
Acha, i najważniejsze:
- nie musisz rezygnować ze swojego dotychczasowego konta
Nie ma w Polsce (póki co) zakazu posiadania dwóch, trzech czy nawet 10 kont bankowych. Otwierasz, spełniasz warunki, odbierasz premię, zamykasz. No, chyba, że bardzo Ci się spodoba jakieś konto, to wtedy sobie zostawiasz.
- możesz wziąć udział w kilku promocjach na raz
Wówczas premia Ci się sumuje. W tym momencie jeśli weźmiesz udział w 3 najlepszych promocjach:
900 zł od Santandera na absurdalnie prostych warunkach. Sprawdziłem, ile to faktycznie zajmuje:
Nazwa promocji: “Do 800zł na start”
Nie uwierzysz dopóki nie przeczytasz. 550 zł dla Ciebie za coś tak prostego:
Nazwa promocji: “Otwórz Konto Przekorzystne online i odbierz nagrodę – edycja II”
Citi Handlowy da Ci 1200zł jeśli będziesz płacić za codzienne zakupy ich kartą kredytową
Nazwa promocji: “Wielki cashback z Kartą Kredytową Citibank edycja III”
A jeśli nie chcesz pamiętać o wszystkich warunkach, to narzędzie z pewnością Ci pomoże:
Jak się nie pogubić biorąc udział w kilku promocjach jednocześnie?

Pamiętanie o warunkach wielu promocji jednoczesnie, może przyprawiać o ból głowy. Łatwo pominąć jakiś szczegół i stracić okazję na premię od banku.
Aby rozwiązać ten problem, zaprojektowaliśmy specjalny plik Excel. Wpisujesz do niego parametry promocji i wszystko masz w jednym miejscu. To proste i niebywale skuteczne. Teraz możesz pobrać go za darmo, oszczędzając ok. 2 godziny swojej pracy.
Zamiast narzekać – rusz rzyć
Narzekać potrafi każdy. Ciężko, źle, nie wiadomo co będzie. Jeśli dołożysz do tego kilkugodzinne scrollowanie newsów i nowych zaleceń i obostrzeń – załamanie nerwowe gotowe. Zamiast tego rusz rzyć i sprawdź, ile możesz zarobić. A potem idź na spacer. Na powietrze. Odetchnij i dotleń się, póki jeszcze mamy piękną jesień.
I pamiętaj, przetrwamy to. Będzie dobrze. Tylko trzeba działać. Nie narzekać. Bądź zdrowy!!






Można zarobić kilka stówek, może nawet 1-2 tysiaki, ale z uwagi na fakt że promocje są dla nowych klientów i trzeba trochę odczekać aż się weźmie ponownie udział w promocji to zyski nie są oszałamiające 🙂