Jest czwartek rano, zza okna przedzierają się nieśmiało promienie słońca. Zdaje się jakby wiosna była tuż tuż… Robisz kawę i siadasz do komputera. Postanowiłeś sprawdzić, jak się mają Twoje pieniądze na ulubionym koncie oszczędnościowym. Zaglądasz i… SZOK!

Oprocentowanie 0,01%… ILE???? 0,01%!!!

Jeśli należysz do grona osób, które uważnie śledzą rynek lokat bankowych to ta historyjka na pewno nie dotyczy Ciebie… Ty wiesz już od dawna, że lokaty bankowe płacą marne grosze – i to dosłownie grosze!

To w wielu osobach budzi frustrację. Bardzo zrozumiałą frustrację. W końcu włożyli dużo wysiłku w zgromadzenie oszczędności.

Co można z tym zrobić?

Wyszukiwanie „lepszych” okazji, w konkurencyjnych bankach niewiele daje. Nawet jak znajdziesz super-okazję, to oprocentowanie wyniesie co najwyżej 1%. Nie muszę dodawać, że to znacznie poniżej inflacji…

Innym rozwiązaniem jest ciesząca się coraz większą popularnością giełda. Albo kryptowaluty! Moda na posiadanie akcji CD Projektu czy Tesli oraz obserwowanie Bitcoina, który rośnie jak szalony od 10 tys. do 60 tys. dolarów w coraz większej grupie osób rodzi pokusę, aby spróbować swoich sił na giełdzie.

W końcu 600% wzrostu to pieniądze, jakich na takiej lokacie nie zarobiłbyś przez całe życie…

Tylko nikt nie mówi o drugiej stronie medalu… To co rośnie, na pewno kiedyś spadnie. Może za rok, może za miesiąc, a może jutro… Nigdy nie wiesz.

Dlatego ja bardzo chcę Cię dzisiaj przestrzec przed hurra optymizmem i ryzykowaniem swoich oszczędności na giełdzie czy w kryptowalutach. Moje przesłanie na dziś brzmi:

NIE INWESTUJ !

Dlaczego? Czytaj dalej, a wszystko wyjaśnię! Najpierw wypiszę argumenty, dla których moim zdaniem nie powinieneś inwestować, a później pokażę sprytną alternatywę dla przeczekania tego dramatycznie niskiego oprocentowania lokat.

Ryzyko #1 – brak odporności

Jeśli do tej pory korzystałeś tylko i wyłącznie z lokat bankowych to najprawdopodobniej nie jesteś gotowy na straty.

Miło obserwuje się rosnące wykresy, ale kiedy Twoje oszczędności życia zaczynają topnieć podczas spadków to trudno jest to wytrzymać emocjonalnie. A kiedy na giełdę wchodzą mocne emocje to łatwo jest popełniać błędy i zacząć sprzedawać w dołkach, a kupować na górkach.

Nie muszę chyba dodawać, że tym sposobem nie zarobisz więcej niż na tej „marnej” lokacie?

Ryzyko #2 – brak wiedzy

Jeśli do tej pory korzystałeś tylko i wyłącznie z lokat bankowych to pewnie nie masz ogromnej wiedzy o rynkach finansowych i inwestowaniu.

Przeczytanie 1 książki albo obejrzenie kilku filmików w internecie się nie liczy… Giełda to brutalne miejsce. Tam nie ma sentymentów. Tam wygrywają Ci, którzy mają większą wiedzę i potrafią lepiej ją wykorzystać. To mocno ryzykowne, aby mierzyć się tam z ludźmi, którzy są na rynku od wielu lat, bez odpowiedniego przygotowania merytorycznego.

Nie muszę chyba dodawać, że inwestując na oślep, bez posiadania elementarnej wiedzy, nie zarobisz więcej niż na tej „marnej” lokacie?

Ryzyko #3 – brak czasu

Jeśli do tej pory korzystałeś tylko i wyłącznie z lokat bankowych to jest wielce prawdopodobne, że nie masz czasu, aby regularnie robić research rynku i monitorować swoje pozycje inwestycyjne.

Lokaty są łatwe. Wkładasz pieniądze i zapominasz, a kiedy skończy się ich termin to środki same wracają na konto. Nawet jeśli raz na 3 miesiące przeglądałeś różne rankingi lokat, aby wybrać najlepszą opcję, to i tak musisz wiedzieć, że w porównaniu do inwestowania, lokaty są wręcz bezobsługowe.

Ciężko pracujesz – na etacie lub we własnej firmie – starasz się pogodzić zarabianie, z rodziną, przyjaciółmi, a i na jakąś rozrywkę przydałoby się mieć czas. W takich warunkach nie udźwigniesz zaangażowania czasowego, jakiego wymaga aktywne inwestowanie.

No i nie muszę chyba dodawać, że bez zaangażowania w to swojego czasu, nie zarobisz więcej niż na tej „marnej” lokacie?

Smutna prawda…

Ja wiem, że to wszystko brzmi niepocieszająco… Mam jednak taką zasadę, że wolę mówić trudną prawdę, niż miałbym Cię mamić złudnymi opowieściami o górach pieniędzy czekających aż tylko wyciągniesz po nie ręce.

A prawda jest taka, że do inwestowania potrzebna jest zupełnie inna mentalność i zupełnie inny zestaw umiejętności, niż ten który wypracowałeś sobie oszczędzając i wkładając pieniądze na lokaty.

Prawda jest też taka, że obecne szaleństwo z horrendalnie niskim oprocentowaniem na depozytach bankowych nie będzie trwało wiecznie. Kiedyś cykl rynkowy musi się odwrócić i wrócą czasy, kiedy Twój wysiłek włożony w oszczędzanie pieniędzy będzie przez banki doceniany. Potrzeba tylko trochę cierpliwości.

A co możesz robić do tego czasu? Oto obiecana podpowiedź:

Moja podpowiedź

Wiesz już, że inwestowanie nie jest dla Ciebie, jeśli jesteś wyjadaczem lokat. Wiesz też, że prędzej czy później (oby prędzej) oprocentowanie lokat wróci do normy i wystarczy ten czas po prostu przeczekać.

A na okres przeczekiwania zamiast inwestowania potrzebujesz czegoś pewnego. Czegoś na czym nie stracisz, co nie będzie angażować ogromu czasu, nie będzie wymagać wieloletniej nauki i co najważniejsze – będzie dawało GWARANTOWANY zysk.

„Kulisy zarabiania na bankach” – bezpłatny poradnik w formie wywiadu

Poznaj historię Basi Kuklicz, która w promocjach bankowych zdobyła 6 580 zł i dwa telefony komórkowe. Niech jednak nie zwiedzie Cię lekkość przekazu i swobodna forma wywiadu. W jego trakcie pada tak wiele konkretnych wskazówek i podpowiedzi, że na ich podstawie można by napisać kilkanaście merytorycznych artykułów.

Gratis otrzymasz specjalny plik Excel ułatwiający zapanowanie nad promocjami.

.

I tutaj z pomocą przychodzą właśnie promocje bankowe. Szczególnie rekomenduję Ci te, które zamieściłem, jako wyróżnione w zakładce TOP 3:

Bank Millennium da Ci aż 360 zł za otwarcie i przetestowanie ich konta osobistego Millennium 360°

Nazwa promocji: „Sierpniowa promocja z kontem Millennium 360°”
Nazwa promocji: „Sierpniowa promocja z kontem Millennium 360°”

[Trwa od 01.08.2022 do 31.08.2022]. Bank Millennium nie zwalnia tempa i przedstawia kolejną edycję promocji, którą tak pokochali nasi czytelnicy. Do zgarnięcia jest 360 złotych, z czego pierwsze 90 złotych otrzymasz za sam fakt otworzenia konta i wykonania tylko jednej płatności kartą lub BLIKiem

Santander daje 480 zł za sprawdzenie konta osobistego (z czego 50 zł za samo otwarcie)

Nazwa promocji: „300 zł za aktywne bankowanie”
Nazwa promocji: „300 zł za aktywne bankowanie”

Trwa od 01.08.2022r. do 31.08.2022r. 380 złotych za kilka aktywności na nowym koncie promocyjnym od banku Santander. Bonus dostaniesz w gotówce, więc będziesz mógł go wydać na cokolwiek zechcesz!

Odbierz łatwe 300 zł od Pekao S.A. za założenie konta i kilka płatności kartą

Nazwa promocji: „Otwórz Konto na selfie i otrzymaj nagrodę 200 zł – edycja III”
Nazwa promocji: „Otwórz Konto na selfie i otrzymaj nagrodę 200 zł – edycja III”

[Promocja trwa od 01.07.2022r. do 31.08.2022r.] Bank Pekao S.A. powrócił z III edycją świetnej promocji, w której za przetestowanie ich konta osobistego zgarniesz 200zł przelewem. Do tego możesz otworzyć darmowe konto oszczędnościowe z atrakcyjnym oprocentowaniem 5%

Do wzięcia w każdej promocji jest kilkaset złotych – pewne i wypłacane na przejrzystych zasadach. Wystarczy, że przeczytasz instrukcję w naszym artykule i wykonasz rozpisane w niej kroki.

Pomyśl tylko jak długo Twoje oszczędności musiałyby pracować na takiej „marnej” lokacie, abyś zyskał te same kilkaset złotych… To się po prostu opłaca!

Mocno Cię zachęcam do zainteresowania się tematem. Przeczytaj kilku artykułów na naszej stronie i zacznij aktywnie korzystać z promocji bankowych. Zobaczysz że nie pożałujesz.

Dwa słowa na koniec

Ja wiem, że inwestowanie stało się modne. Widzę, że coraz więcej znajomych pyta mnie o giełdę i kryptowaluty. To są bardzo kuszące opcje, ale mocno ryzykowne.

Tak samo, jak odpowiadam swoim bliskim, tak i dzisiaj Tobie chcę wyraźnie powiedzieć, że nie musisz ulegać tej pokusie. Jeśli nie masz wiedzy, czasu i odporności na ryzyko, to zostań przy sprawdzonych rozwiązaniach dających pewny zysk.

Uwierz mi, że nawet jeśli inflacja „zje” kilka procent z Twoich oszczędności to wyjdziesz na tym lepiej niż wystawiając się na ryzyko nietrafionych inwestycji, które mogą stracić 50% i więcej…