Większość osób, które 1 stycznia z ogromnym entuzjazmem wypisuje swoje noworoczne postanowienia, już dwa tygodnie później całkiem o nich zapomina i wpada w stare, utarte schematy.

Jeśli nie chcesz dołączyć do tego grona, to warto, abyś teraz – w drugim tygodniu nowego roku – wrócił do swoich celów, ponownie im się przyjrzał i zastosował choć kilka z poniższych podpowiedzi dla wzmocnienia swoich postanowień.

Poniższe punkty pomogą Ci również, jeśli do tej pory nie wyznaczyłeś jeszcze swoich celów na rok 2022. Oto co przygotowałem:

1. Puść wodze fantazji, poczuj swój cel!

Zapisać swoje cele to jedno ale naprawdę się nimi ekscytować i nie móc się doczekać ich realizacji to zupełnie inna sprawa. Mam wrażenie, że w dzisiejszym świecie zbyt często nasze postanowienia noworoczne są racjonalne, wyważone i dotycząc raczej kategorii „muszę” albo „powinienem”.

Rzadko słyszę, aby ludzie z mojego otoczenia mówili „marzę o…”. A przecież w życiu nie ma nic piękniejszego niż wyciąganie ręki po to co nam w duszy gra…

Dlatego myśląc o swoich celach noworocznych rekomenduję Ci puścić wodze fantazji i mierzyć wysoko. Pozwól sobie odkryć to co w tych wszystkich przyziemnych rzeczach jest dla Ciebie naprawdę ważne.

Ja przykładowo jestem na etapie zakupu pierwszego mieszkania dla swojej rodziny i przyłapałem się na tym, że zbyt dużo energii wkładałem w martwienie się całym procesem. Martwienie się zbyt niskim wkładem własnym, zdolnością kredytową, przymykaniem oka na niewygody, które znajdowałem w ogłaszanych mieszkaniach itd.

Całkowicie zapomniałem, że szukam „mieszkania marzeń” i o mały włos kupiłbym coś co „w sumie może być”. A przecież nie o to chodziło…

Mądre głowy w internecie mówią, że należy wyznaczać realistyczne cele i oczywiście ma to wiele sensu, ale uwierz mi że zdecydowanie więcej satysfakcji daje podążanie za ekscytującym marzeniem. Nawet jeśli ostatecznie nie dosięgniesz tego ekscytującego wielkiego celu to podążając za nim zdobisz wielki progres w swoim życiu.

2. Sprecyzuj o co dokładnie Ci chodzi…

Samo postanowienie, że chcesz w nowym roku zarobić więcej pieniędzy niż w poprzednim, na niewiele się zda.

Warto żebyś określił ile konkretnie chcesz zarobić/oszczędzić/spłacić kredytu. Opieraj się o liczby i konkrety oraz zastanów się po co tak właściwie chcesz to zrobić? Co się kryje za tym celem finansowym?

Prawdopodobnie nie chodzi Ci tylko o oszczędzenie pieniędzy, ale o kupienie czegoś, zdobycie poczucia bezpieczeństwa lub wolności od długów. Kiedy będziesz wiedzieć o co dokładnie Ci chodzi będzie Ci łatwiej w tym postanowieniu wytrwać – w końcu zdecydowanie łatwiej i przyjemniej jest zbierać pieniądze na wyjazd niż po prostu dla samego zbierania.

Dla mnie osobiście całkowitym game changerem był moment, w którym przestałem myśleć w kategorii oszczędzonych złotówek, a zamiast tego zacząłem liczyć ilość odłożonych pensji.

Kilka tysięcy na koncie to tylko bezduszne cyferki, ale poczucie że mam odłożone pensje na pół roku życia (kiedy straciłbym wszystkie zarobki), daje mi poczucie bezpieczeństwa, którego od zawsze poszukiwałem w odkładanych pieniądzach.

3. Wybierz 3 cele. Tylko trzy.

Ten punkt kieruję przede wszystkim do ambitnych ludzi, którzy koniecznie muszą danego roku zrealizować 20 ważnych celów i najlepiej 1 stycznia zabrać się za wszystkie 20 na raz – wiem, że tacy są bo sam tak miałem 🙂

Moje doświadczenie pokazuje jednak, że nie ma co łapać wszystkich srok za ogon. Kiedy puścisz już wodze fantazji i wypiszesz sobie wszystkie cele i marzenia, które są dla Ciebie ważne to wybierz trzy, które zrealizujesz w pierwszej kolejności.

Ważne słowo klucz „w pierwszej kolejności”. Nie chodzi o to, żeby wybrać trzy, a wszystkie pozostałe cele wywalić do kosza. One też są ważne i zostaną zrealizowane – tylko trochę później. Nie musisz się o nie martwić.

Myślenie w ten sposób pomoże Ci uniknąć poczucia straty podczas wybierania pierwszych 3 celów i pozwoli Ci lepiej skoncentrować się na tym co jest dla Ciebie na ten moment najważniejsze.

Jeśli będziesz mieć problemy z wyborem, możesz każdy z celów rozważyć w kategorii krótko i długoterminowych konsekwencji – co się zmieni jak zrealizujesz ten cel? Co się wydarzy albo nie wydarzy jeśli odłożysz go na później? Taka analiza powinna szybko rozwiać wszelkie Twoje wątpliwości.

4. Wyznacz drogę i zapisz pierwszy krok

Tak, jak każdą daleką podróż autem rozpoczynamy od wyznaczenia trasy dojazdu do celu, tak i w przypadku celów finansowych warto myśleć w kategoriach drogi.

Z jakiego punktu zaczynasz? Jak będzie wyglądała Twoja podróż? Jakie etapy po drodze będziesz mijać? Jakie przeszkody mogą się na niej pojawić?

Na tym etapie powinien zacząć się układać już w Twojej głowie konkretny plan działania i zasoby, których będziesz potrzebować do jego realizacji.

Może będzie potrzebna Ci jakaś dodatkowa wiedza? Może potrzebujesz zdobyć nowe umiejętności? Zapisać się na studia? Zrobić jakiś kurs? A może są osoby, które mogłyby Ci pomóc dotrzeć do celu?

Mnie zawsze najbardziej inspirują historie osób, które już doszły tam gdzie ja chcę dotrzeć. Szukam biografii taki osób i poszukuję rzeczy, które mógłbym powielić.

Słaby ze mnie wizjoner i trudno mi sięgać po bardzo abstrakcyjne cele. Elonem Muskiem nie mógłbym być 🙂 Za to jestem bardzo systematyczny i potrafię konsekwentnie podążać ścieżką, którą ktoś już kiedyś przeszedł – jeśli też tak masz to rozpisanie swoich celów w kategoriach drogi mocno ułatwi Ci całą sprawę.

5. Powieś swoje cele w widocznym miejscu

Był czas, kiedy mocno krytykowałem tworzenie „tablic marzeń”, wieszanie celów noworocznych na lodówce, czy zamieszczanie ich na pulpicie komputera.

Jednak z czasem tamto podejście zmieniło się u mnie o 180 stopni. Przekonałem się, że ciągłe przypominanie sobie o obranych celach oraz regularne monitorowanie postępów mają ogromne znaczenie.

Dziś w mojej łazience, wisi kartka z moimi celami utraty wagi – abym widział ją za każdym razem, kiedy się ważę. Z kolei kartkę z celami finansowymi trzymam w codziennym notesie – tak, abym każdego dnia robiąc listę „to do” mógł sobie do niej zajrzeć.

Takie codziennie przypominanie sobie o podjętych postanowieniach daje mi poczucie kierunku i świadomość, że każdy jeden dzień ma sens i przybliża mnie do realizacji celu.

Ale jest coś jeszcze…

Skoro mówimy o celach finansowych to jest jeszcze jedna rzecz, która pomaga realizować tego typu postanowienia noworoczne – szczególnie jeśli chcesz więcej oszczędzać.

Tą rzeczą jest porządne konto oszczędnościowe. Nie od dziś wiadomo, że przelewając pieniądze do innego banku, tracimy je niejako z widoku i łatwiej jest ich nie wyciągać w razie pierwszej zachcianki lub potrzeby.

W kwestii kont oszczędnościowych szczególnie rekomenduję Ci konto od Pekao S.A.. Otrzymasz tam 2,5% odsetek plus jeszcze 100zł na start, jeśli jesteś nowym klientem:

Dwa słowa na koniec

Realizacja celów noworocznych owiana jest wieloma mitami. Niektóre z nich pomogłem Ci dzisiaj pokonać w pięciu powyższych punktach. Mam nadzieję, że były one dla Ciebie wartościowe i skorzystasz z nich w praktyce.

Jednak zanim zakończę pisanie i zamknę komputer chcę podzielić się z Tobą jeszcze jedną myślą… A tak właściwie to cytatem:

Jeśli będziesz konsekwentnie działać w kierunku wytyczonych przez siebie celów to jestem pewien, że osiągniesz wszystko czego tylko zechcesz.