Wchodząc do sklepu nietrudno złapać się za głowę. Cóż z tego, że kilka dni temu było taniej? To już historia.
Dlaczego wszystko tak bardzo drożeje? To skomplikowana sprawa. Polityka, sytuacja gospodarcza, a także międzynarodowe problemy i spory, nie od dziś powodują, że w naszych kieszeniach, portfelach oraz na kontach robi się coraz bardziej pusto.
W skali kraju podwyżki opłat za media oraz inflacja potrafią sporo namieszać. Zdecydowanie trafiły nam się te… ciekawe czasy. Co zatem możemy zrobić, by nasze oszczędności przestały tak szybko topnieć?
Mamy winowajcę!
Przyjrzyjmy się temu jak to się w ogóle dzieje, że wszystko tak drastycznie drożeje. Większość z nas jest dosłownie uzależniona od systemu oraz tego, co jest dostępne w sklepach.

Nie oszukujmy się – mało kto ma swoje gospodarstwo, pole, własne plony, własne kury, studnię i fotowoltaikę.
Oczywiście nie brakuje prepersów, którzy za filozofię życia przyjęli sobie przygotowania i zapasy na wypadek katastrof, wojen, klęsk żywiołowych i innych nazwijmy to trudnych czasów. Oni poradziliby sobie doskonale nie tylko w czasach inflacji i drożyzny, ale też w razie całkowitego upadku systemu.
Skoro jednak nie jesteśmy niezależni – z pewnością jesteśmy zależni od tego, co system nam oferuje. Do tego zastraszająca ilość produktów lub półproduktów, różnego rodzaju, które kupujemy w sklepach, lub które służą do produkcji kupowanych przez nas rzeczy, nie pochodzi z Polski – a co za tym idzie – trzeba je przetransportować.
Produkcja to przecież nie tylko same produkty końcowe – to także maszyny, samochody, taśmy produkcyjne, opakowania, etykiety – siłą rzeczy staliśmy się globalnie zależni.
Jeśli pójdziemy krok dalej – do wytwarzania wszystkich rzeczy, które kupujemy potrzebny jest prąd, woda, a także często gaz – a te drożeją na potęgę. Stąd więc drożeje wszystko – od najdrobniejszych lokalnych produktów, po te drogie importowane. Media i paliwo – to jeden z głównych winowajców.
Jak płacić mniej?
To pytanie zadajemy sobie coraz częściej. Wcale nie tak dawno wyszliśmy z poprzedniej gigantycznej inflacji, a już mierzymy się z kryzysem na skalę światową.

Na przyczynę inflacji i podwyżek mediów nie mamy wpływu. Możemy jednak zmienić wiele rzeczy w swoim otoczeniu, być bardziej ostrożni i dokonywać lepszych wyborów na co dzień.
Od wspomnianych wyżej prepersów możemy się wiele nauczyć, jeśli chodzi o przetrwanie trudnych czasów inflacji. To, co jest jednak najważniejsze – musimy włączyć umysł detektywa, by odnaleźć sposoby na to, by nie pójść z torbami. Nade wszystko jednak – jeśli chcesz oszczędzać, musisz otworzyć się na nowe rozwiązania i przeanalizować swoje wydatki i otoczenie.
Oszczędny dom to podstawa
Idealnie byłoby mieć dom zeroenergetyczny, który czerpie wszystko, co mu jest potrzebne z natury. Takie domy wymagają jednak projektowania tego typu systemów od początku, jeszcze zanim powstanie budynek.
Możesz jednak niemal od ręki dokonać wielu zmian, które spowodują, że na dłuższą metę oszczędzisz więcej pieniędzy.

Fotowoltaika to jeden z najbardziej kosztownych, ale też jeden z najlepszych kroków, jakie możesz wykonać, by uniezależnić się od drożejącego prądu. Dotacje rządowe wciąż są dostępne, a i same systemy z roku na rok są na szczęście coraz tańsze (paradoksalnie – mimo inflacji).
Pamiętaj, że panele możesz zamontować nie tylko na dachu. Jeśli masz mieszkanie z tarasem lub balkonem, możesz także postawić na rozwiązania przeznaczone do montażu na barierkach.
Możesz mniej płacić za gaz
Aby zaoszczędzić na gazie lub innego rodzaju opale, postaw na udoskonalenie termoizolacji swojego domu.

Sprawdź dosłownie wszystko – od szczelności okien i drzwi, przez odpowiednie docieplenie wszystkich miejsc, które mogą być potencjalnymi mostkami termicznymi (czyli miejscami, którymi ciepło ucieka z domu).
Ważne jest odpowiednie ocieplenie podłogi na najniższej kondygnacji, a także poddasza (nawet jeśli jest nieużytkowe). Warto sprawdzić, czy miejsca łączenia dachu z kominem, oknami dachowymi, a także ścianami są dobrze zaizolowane.
Tego typu naprawy potrafią zmienić naprawdę wiele – im mniej ciepła wytraca się z ogrzewanego domu, tym mniejszy rachunek za gaz. Druga sprawa to oszczędne piece – nowoczesne, elektronicznie sterowane piece CO pozwalają znacznie oszczędzić na opale (lub gazie).
Postaw na energooszczędne rozwiązania
Jeśli jeszcze nie wymieniłeś wszystkich żarówek w domu na LED – Twoje pierwsze kroki w oszczędzaniu powinieneś postawić na dziale oświetleniowym wybranego marketu budowlanego.

Pamiętaj, że część oświetlenia – na przykład zewnętrzne lampy, czy też dekoracyjne oświetlenie ogrodu mogą być napędzane energią słoneczną. Podobnie jak ogrodowe fontanny, czy inne drobne urządzenia. Warto zgłębić temat i być choć trochę bardziej niezależnym od cen prądu.
Gotuj tylko tyle wody, ile faktycznie potrzebujesz
Jeśli już mowa o oszczędzaniu energii – czy wiesz, że przeciętny elektryczny czajnik “ciągnie” więcej prądu rocznie niż laptop? Znaczną ilość prądu oszczędzisz gotując tylko taką ilość wody, jakiej potrzebujesz na raz.
Jeszcze tańsze może się okazać przeniesienie się na tradycyjny czajnik z gwizdkiem na kuchenkę (są także tradycyjne czajniki, które można stosować na płytach indukcyjnych).
Zadbaj o energooszczędne gotowanie
Jeśli już mowa o kuchenkach – jeszcze wciąż kuchenki gazowe są najbardziej ekonomiczne, ale jeśli mieszkasz w nowym budownictwie i nie możesz stosować butli z gazem – warto postawić na płyty indukcyjne.

W porównaniu do innych elektrycznych rozwiązań, jak płyty elektryczne czy ceramiczne indykcyjne płyty są o niebo bardziej energooszczędne.
Sprawdź też, czy pozostałe Twoje sprzęty nie wymagają naprawy lub wymiany – stare, zepsute sprzęty są zdecydowanie nieekonomiczne. Kiedy decydujesz się na zakup nowego sprzętu, sprawdź koniecznie, jaką ma klasę energetyczną – czasem tańszy sprzęt w eksploatacji okazuje się niekoniecznie taki tani.
Możesz też zainwestować w odpowiednie wtyczki, które zmierzą ilość pobieranego przez dane urządzenie prądu, a nawet zaprogramować godziny, w których będzie podłączone do sieci.
Urządzenia z timerem, oświetlenie uruchamiające się na fotokomórkę i inne tego typu rozwiązania pomogą z pewnością zaoszczędzić prąd zapominalskim, którzy nie odłączają ładowarek do laptopa, czy nie gaszą za sobą światła w łazience.
Wyłączaj wtyczki z gniazdek
Jeśli chcesz zaoszczędzić i mniej płacić za prąd, wyrób sobie nawyk wyłączania wtyczek z gniazdka. Pewnie Cię to zdziwi, ale po skończonym ładowaniu telefonu, ładowarka wciąż pobiera prąd!

Swego czasu w całym domu usunęłam aż 10 niepotrzebnych wtyczek, przedłużaczy i kabelków, które marnowały energię elektryczną. Specjaliści twierdzą, że oszczędności mogą wynieść nawet do 10%.
Oszczędzaj mądrze i zbieraj premie!
Jeśli już jesteśmy przy temacie oszczędzania, nie sposób wspomnieć o różnych programach typu cashback, kontach oszczędnościowych (takich jak oferuje na przykład Bank Pekao S.A.), kartach lojalnościowych, programach partnerskich i podobnych rozwiązaniach, dzięki którym możesz mieć po prostu taniej.
Kupuj z głową

Nieocenioną pomocą w codziennych zakupach są gazetki promocyjne – pamiętaj, że nie zawsze tanie zakupy zrobisz w jednym sklepie. Z mojego doświadczenia wynika, że pewne produkty są tańsze w jednym dyskoncie, inne w drugim.
Tak to już jest – biznes musi się zgadzać, a jeśli starasz się zaoszczędzić – warto sprawdzić gdzie konkretnie produkty, które lubisz najbardziej są po prostu tańsze.
W ostatnich latach nasze zakupy przeniosły się do sieci. Kupujemy online nie tylko chętniej, ale także więcej i taniej – pamiętaj, że dzięki sprzedaży online sprzedawca może magazynować swoje produkty taniej – stąd ceny mają szansę być tańsze.
Jeśli chodzi o zakupy online, zdecydowanie bardziej opłaca się kupować w większych ilościach – wtedy często przesyłka jest tańsza, a nawet darmowa.
Większe zakupy warto zrobić także wtedy gdy często przez Ciebie kupowane produkty są w promocji. Jeśli tylko masz odpowiednią ilość miejsca do przechowywania – zdecydowanie lepiej jest kupować z zapasem. Przy okazji unikasz kompulsywnego kupowanie niepotrzebnych rzeczy w trakcie zakupów (o co usilnie starają się supermarkety).
DIY – powrót do korzeni

Pamiętaj, że oszczędności i niezależność od systemowych podwyżek zaczynają się tam, gdzie masz wpływ – czyli w produktach, które przygotowujesz sam.
Domowy chleb, konserwy i kiszonki, samodzielnie uszyte poszewki na poduszki to dobry początek.
Postaraj się zepsuty sprzęt naprawiać, zamiast wyrzucać – to także ukłon w stronę ekologicznego życia, nie tylko oszczędności.
Chcesz więcej?
Jeśli spodobał Ci się ten artykuł i nie chcesz przegapić kolejnych informacji, zapisz się na nasz newsletter!
Dodatkowo, w ramach podziękowania, wyślemy Ci darmowe narzędzia i e-booki.




Dodaj komentarz