Oszczędzania uczymy się od najmłodszych lat, a jednak statystyki są dość alarmujące. Większość Polaków:
👉 nie ma żadnych oszczędności;
👉 jest potężnie zadłużona,
👉 ma jedynie drobne oszczędności pozwalające na niewielkie inwestycje lub zabezpieczenie przyszłości dzieci.
Oszczędzać może i – ośmielę się stwierdzić, że powinien- każdy. Zwłaszcza w czasach, gdy nie możesz być pewien, co przyniesie jutro.
Własna poduszka finansowa to podstawa
Niezależnie od tego, czy jesteś przedsiębiorcą, czy też pracujesz na etacie – posiadanie własnego kapitału pozwala na stworzenie nie tylko komfortowych warunków do życia sobie i swoim bliskim.
Zaoszczędzone pieniądze umożliwiają stworzenie poduszki finansowej w razie, gdyby wydarzyło się coś, czego nie mogłeś przewidzieć.
Zapewnij sobie odrobinę wolności

Jak duża powinna być taka poduszka? Tu sprawa nie jest taka prosta – wszystko zależy od tego na jakim poziomie żyjesz i ile pieniędzy potrzebujesz (Ty lub też cała Twoja rodzina), by przeżyć komfortowo przez minimum pół roku.
Chodzi o to, by mieć taką ilość odłożonych środków, by nie głodować w razie nagłej utraty pracy. Jeśli masz na koncie oszczędności – łatwiej podejmiesz decyzję o wakacjach życia lub rzucisz pracę na etacie, aby podążać za marzeniami. W skrócie – taka jest cena wolności.
Ziarnko do ziarnka…
Oszczędności dają Ci pewność, że w razie potrzeby sfinansujesz kosztowne zabiegi medyczne czy leczenie za granicą.
Możesz oszczędzać bez względu na to, ile zarabiasz. Nawet, jeśli na Twoje konto wpływają niewielkie kwoty rzędu 2000 lub 3000 zł.
Życie – nasze podstawowe potrzeby jak niezbędne jedzenie, ubrania, oświetlenie, mieszkanie – wydajemy ok. 60% dochodów. Bez względu na ich wielkość.
Co dzieje się z resztą pieniędzy? One się jakoś tak… rozchodzą. Nie wiadomo jak. Idziesz do sklepu, niby tylko po podstawowe rzeczy, a wychodzisz z siatkami pełnymi nieplanowanych zakupów.
Teraz wpadamy w kolejny szał gromadzenia wszystkiego – od paliwa, przez makaron, papier toaletowy. Poniekąd jest to uzasadnione, pod warunkiem, że wykorzystasz wszystkie te produkty w przyszłości, a nie wrzucisz je do śmietnika.
Dodatkowo otoczenie nie zachęca nas do oszczędzania. Słynne powiedzenie “Kup 3 zapłać za 5” to główne przesłanie ostatnich kampanii. W efekcie kupujesz rzeczy, bez których spokojnie mógłbyś się obejść.
Pieniądze to nie wszystko? Ale wszystko bez pieniędzy to…

Zacznijmy od podstaw. Niezmiernie ważne jest to, by zbudować w sobie przekonania, które pozwolą nam cieszyć się obfitością i przypływem gotówki.
Przyjęło się, że jeśli ktoś jest bogaty to na pewno jest złodziejem lub oszustem, ewentualnie zbudował swą pozycję na znajomościach, czy też na wyzysku innych.
Często mówimy też, że pieniądze szczęścia nie dają. Budujemy w sobie od dziecka całą masę ograniczających przekonań na temat finansów i nie wierzymy, że możemy być bogaci do tego stopnia, że podświadomie podejmujemy niekorzystne dla naszych finansów decyzje.
Wszystko jest w Twojej głowie
Praca z przekonaniami pozwala na przedefiniowanie tych istniejących, które wiodą nas na manowce w takie wspierające. Coś Ci powiem – bogactwo zaczyna się w głowie – powtarzają to wszyscy bogaci ludzie, milionerzy i trenerzy.
Jeśli pieniądze kojarzą Ci się z czymś złym i jesteś głęboko przekonany, że dobrzy ludzie nie mogą się wzbogacić, to w imię obrony własnej możesz podświadomie sabotować swoje wysiłki, by odłożyć trochę gotówki na przyszłość.
Mówi o tym szeroko chociażby Robert Kiyosaki, Zig Ziglar czy Tony Robbins. Zanim więc zaczniesz słuchać finansistów, przygotuj odpowiedni mindset – odrobina magii nie zaszkodzi.
Słuchasz niewłaściwych ludzi

Miej świadomość, że reklamy są przygotowane dokładnie tak, by trafić w Twój czuły punkt i byś kupił dany produkt. Wciąż jeszcze za mało jest etycznych biznesów, które powiedzą, że nie musisz kupować ich produktu lub pokierują Cię dla Twojego dobra w ręce konkurencji, która być może ma produkt odpowiedniejszy dla Ciebie.
Nie żyjemy w utopii, a w świecie rządzonym przez pieniądz i przedsiębiorcy chcą przede wszystkim zarobić. Jesteśmy wręcz molestowani przekazami reklamowymi, które docierają do nas zawoalowane w piękne słowa, wartości i obietnice za którymi kryje się najczęściej przeciętny produkt.
Niestety niektóre produkty przybierają wręcz formę konia trojańskiego, który potrafi spustoszyć nasze finanse, a czasem nawet zrujnować życie. Nie słuchaj więc reklam i podpowiedzi speców od sprzedaży. Kupuj świadomie. Niezależnie od tego ile zarabiasz, naciągnąć można naprawdę każdego.
Podejmujesz opłakane w skutkach decyzje
Ile razy kupiłeś sprzęt na niekorzystny kredyt? Ile razy dałeś się naciągnąć na zakup podczas prezentacji w markecie? Ile masz w domu niepotrzebnych (jak się okazało) produktów, które nie tylko zalegają, ale też przypominają o niechlubnych decyzjach?
Z pewnością każdy z nas coś takiego kiedyś sobie samemu zrobił. Chyba najbardziej bolą ciągnące się niczym smród za pospolitym ruszeniem lichwiarskie kredyty z niesprawdzonych źródeł, niekorzystne umowy ratalne i karty kredytowe niespłacane regularnie. Och, jakże łatwo wpaść w spiralę zadłużenia i brać kolejną chwilówkę, by spłacać nieokiełznane raty.
Zwłaszcza, kiedy w reklamie słyszysz, że coś “Ci się należy” – lepsze zakupy, lepszy telefon (mimo, że Twój wciąż działa). Tak – to właśnie techniki, które nie służą Tobie, tylko temu, żebyś kupował więcej i brał kolejne kredyty.
…ale nie o to chodzi jak co komu wychodzi
Jak zrobić, żeby wyszło? Jak zacząć oszczędzać i zebrać wymarzoną górkę na koncie? Przede wszystkim zacznij od podstaw i swojego najbliższego otoczenia.
Załóż konto oszczędnościowe – na przykład takie jak oferuje Bank PEKAO S.A. i wrzucaj na nie co miesiąc nawet drobne kwoty. Możesz też zdecydować, że wpłacasz co miesiąc określoną kwotę (na przykład procent od swoich zarobków).
To konto bardzo często możesz wziąć w promocji z kontem osobistym i nie dość, że masz wysokie oprocentowanie oszczędności, to jeszcze dostajesz premię od banku.
Kliknij, aby zobaczyć aktualne promocje od Pekao S.A. >>
Niektórzy doradcy polecają założyć kilka kont oszczędnościowych przeznaczonych na różne cele – osobne na podróże, inne na zdrowie, kolejna dla dziecka itp – w zależności od `twoich potrzeb i celów.
To pomoże Ci regularnie budować równocześnie poduszkę finansową oraz realizować ważne cele. Jak to zrobić, żeby było co na nie przelewać?
Jak oszczędzać, jeśli zarabiasz 2000 zł?

Wydawaj pieniądze tylko na rzeczy najważniejsze. Zrezygnuj z jazdy samochodem i przerzuć się na komunikację miejską, rower lub zafunduj sobie spacer – wybierz taki środek transportu, który będzie tańszy.
Nie kupuj bibelotów do mieszkania lub ustal sobie limit wydatków na to, co jest ładne ale niekoniecznie potrzebne. Zrezygnuj z kupowanie papierowych książek na rzecz e-booków i zainwestuj w czytnik. Książki elektroniczne są zdecydowanie tańsze.
Nie stołuj się na mieście – postaw na zdrową, domową kuchnię – jest o niebo tańsza, zdrowsza i pyszniejsza. Umawiaj się ze znajomymi w domu zamiast w knajpach – będzie taniej i przyjemniej – gry planszowe, domówki i inteligentna rozrywka wracają do łask.
Zrezygnuj z wypraw do kina na rzecz tańszego Netflixa lub korzystaj z wypożyczalni płyt DVD, czy też bibliotek, które za darmo udostępniają płyty z filmami, grami, czy też planszówki. Nie wszystko musisz kupować.
W swoim gospodarstwie domowym staraj się maksymalnie oszczędzać – pamiętaj o tym, by nie lać wody bez potrzeby, wyłączać światło gdy wychodzisz z pomieszczenia, założyć energooszczędne żarówki.
Tak, ja wiem, że wszyscy o tym mówią – ale wiesz co? – mało osób to robi, a szkoda. Warto też pomyśleć o tym, by wymienić czajnik elektryczny na taki z gwizdkiem – już są dostępne takie nadające się do indukcji.
Wakacje zaplanuj na campingu zamiast w hotelach czy pensjonatach. Może warto rozważyć wypożyczenie przyczepy campingowej i campingowanie na dziko bez żadnych opłat?
Jak oszczędzać, jeśli zarabiasz 3000 zł?

W tym przedziale zarobków możesz pozwolić sobie na ciut więcej – nie daj się więc zwieść kuszącym reklamom – zaciśnij pasa i nie wydawaj kasy na pierdoły.
Jeśli kochasz podróże, rozważ wizytę w krajach, które są tańsze niż większość krajów Europejskich – Indie, Ameryka Południowa, Tajlandia, Wietnam, Turcja – to egzotyczne kierunki pozwalające przeżyć ciekawe przygody i jednocześnie pozwalające na oszczędności ze względu na niskie koszty życia.
Wakacje i loty planuj z dużym wyprzedzeniem- to pozwoli Ci załapać się na dużo tańsze loty (nawet się nie spodziewasz jak tanio można polecieć jeśli się odpowiednio wcześnie zabukuje lot) i promocje typy early birds.
W codziennych wyborach stawiaj na produkty ze średniej półki cenowej , poluj na promocje i rób zapasy, by uniknąć niepotrzebnego kompulsywnego wydawania pieniędzy.
Nie szalej z kupowaniem drogich, markowych ubrań – postaw na dobrą jakość w rozsądnej cenie. Korzystaj z kart lojalnościowych i zamawiaj przez internet – wiele produktów w internecie ma atrakcyjniejsze ceny ze względu na niższe koszty magazynowania. Przeglądaj gazetki promocyjne i korzystaj z okazji.
Jak oszczędzać jeśli zarabiasz 5000 zł i więcej?

Takie zarobki dają naprawdę sporo wolności. Wiem jednak doskonale, że im więcej zarabiasz, tym więcej chciałoby się kupić.
Zaczynają się w tym progu możliwości kupowania lepszych produktów z wyższej półki cenowej – co nie zawsze jest złym pomysłem (takie produkty potrafią służyć latami).
Nie kupuj tanich, chińskich produktów, które będziesz musiał za chwilę wymienić lub naprawiać – stawiaj na jakość, bo stać Cię na nią i to ona przyniesie Ci większe oszczędności niż przysłowiowy wąż w kieszeni.
Co jeszcze możesz zrobić poza tym, co wszyscy w pozostałych grup finansowych? Przede wszystkim wymień sprzęty w swoim gospodarstwie domowym na energooszczędne – wygoda ma swoją cenę, a korzystanie z energooszczędnej lodówki, płyty indukcyjnej zamiast ceramicznej i zmywarki oszczędzającej wodę oraz prąd potrafi przynieść nawet kilkadziesiąt złotych miesięcznie oszczędności.
Przemyśl też montaż instalacji fotowoltaicznej, jeśli mieszkasz w domu lub masz dobrze nasłoneczniony balkon.
Zrezygnuj z kompulsywnych zakupów na rzecz skrupulatnego planowania wydatków i limitów na zakupy danego rodzaju (np. ile miesięcznie maksymalnie możesz wydać na ciuchy i kosmetyki, książki, podróże itp).
Koniecznie też ustal już ceny minimalne wpłacanych co miesiąc kwot na konta oszczędnościowe, a najlepiej zleć to jako przelew stały.
Jeśli zarabiasz naprawdę sporo, warto rozważyć inwestowanie na giełdzie, w kryptowaluty, czy też inne przynoszące zysk w inwestycje.
Rób to jednak z głową, bo w takich przedsięwzięciach, naprawdę można zarówno zarobić, jak i stracić – a przecież miałeś oszczędzać. Poszukaj też możliwości dodatkowego zarobku w postaci przychodu pasywnego.
Niektórzy inwestują w nieruchomości, które remontują i sprzedają z zyskiem, inni wynajmują, jeszcze inni po prostu traktują je jako lokaty kapitału.
Oszczędzać może każdy – wystarczy zachować zdrowy rozsądek

Jak widzisz, oszczędzanie to nic trudnego, jeśli zachowasz odrobinę zdrowego rozsądku. Nie chodzi o to, żebyś przestał jeść, zrezygnował ze wszystkiego, stał się nerdem i zerwał znajomości. Nie tędy droga!
Przede wszystkim zacznij od uporządkowania swoich finansów. Sprawdź, na co wydajesz najwięcej i zdecyduj, czy jest to niezbędne dla Ciebie do życia i dobrego funkcjonowania.
Naucz się zbierać paragony i sprawdzać ceny. Korzystaj z promocji i zniżek. Notuj swoje wydatki i zobowiązania. Sam zobaczysz, ile zaoszczędzisz tylko dzięki temu jednemu krokowi. A jeśli uda Ci się wprowadzić w życie resztę propozycji – jesteś na wygranej pozycji!
Chcesz więcej takich treści?
Jeśli chcesz regularnie otrzymywać praktyczne i pożyteczne treści na swoją skrzynkę, zapraszam Cię do naszego newslettera:




Dodaj komentarz